piątek, 26 lutego 2010

Biking in Galway

Było trochę przerwy ale teraz za to będzie film z Irlandii. O!


Oraz kilka obrazków z Irlandzkiego sklepu:






































oraz co może robić menago z Polszy na urlopie w kraju kwitnącej koniczyny:





















Oraz mały autoportret:




















Zgredkowe pozdrowienia!

czwartek, 4 lutego 2010

Foto z Irlandii - krainy wodą, kamieniem, trawą i owcą płynącej

Jako się rzekło, jak mówią tutejsi: endżoj jorself!

Oświadczyny morskim haszczem na brzegu zatoki Galway - nie przyjęte :/

Magda zbiera muszlaki na obiad, ktoś już wyżarł.....

i była tylko zupa na morskim zielu (wegetariańska):

Pojechaliśmy więc do portu w poszukiwaniu ryb....

... znaleźliśmy tylko palmę, którą jakiś głodny Irol albo Polaczek również opindolił:

Na pocieszenie dziewczyny znalazly sklep z koralikami i jak widać nudziłem się tylko ja:


Przerywnik rowerowy nr 1, co by zachować spojność tematyczną bloga:

Wycieczka w góry Burren i na klify Moherów. Zacne serpentynki:

Magda namierza siedlisko prastarego rodu Moherów:

Ochoczo ruszyłem do ataku, powstrzymała mnie jednak tablica:

Postanowiłem nie podejmować pochopnych czynów, przyrzałem się sprawie z bliższej ...


i z dalszej perspektywy:


Co pozwoliło mi nabrać respektu i inaczej spojrzeć na sprawy, nabrały one nieco bardziej mrocznego klimatu:


Postanowiliśmy więc odwiedzić Frodo, ale miał już gości...

... natomiast Saurona nie było na zamku. Przy okazji jego chałupa jest mocno przereklamowana:


Przerywnik rowerowy nr 2 (takie małe rowerki na znakach są):




Próba ogarnięcia innego tematu: góry Connemara, tym razem dziewczyny ogarniają...

a wycieczkę do porządku przywołuje Kapitan Rudobrody:


Drzewko szczęścia nad jedynym fiordem w Irlandii, jak większość drzew zagięte zgodnie z kierunkiem wiatru:

Góry Conemara i niezwykle sympatyczny Colie który poszedł z nami na spacer i miał chyba największą radochę gdyż...

zaczęło padać jak... w Irlandii...

.... i wiać jak w Irlandii, co dziewczyny wykorzystały co by się beztrosko popuszczać:


I tu miał być 3 przerywnik rowerowy ale aparat mi zamókł, chyba Kermit będzie miał robotę.

Ciao!

sobota, 16 stycznia 2010

Pasek z szytki

Ta... zrobiłem go i jestem z niego dumny, będę go nosił. Jest wygodny bo lekki i pracuje razem z ciałem. Lans pełną gębą, ale co pozostało jak za oknem zimowa zawierucha.

niedziela, 10 stycznia 2010

Zima trzyma

Spora przerwa w nadawaniu spowodowana była choróbskiem, nawałem pracy oraz świętami. Dziś udało się w końcu wybrać do lasu wraz z ekipą "Glinki Bike Extreme". Sam dojazd do lasu był ekstremalny ze względu na panującą w większości kraju aurę śniegoopadową. Rajd nie był za długi ze względu na trudności w poruszaniu. Rowery chętniej stały w wysokim śniegu niż jechały co widać na załączonym obrazku:


czwartek, 17 grudnia 2009

Zimowo na całego

Opóźnienia pociągów, stłuczki w Stolicy, awarie ogrzewania na osiedlach, kolarze w lesie... Przyczyna jest wspólna: spadł śnieg i przyszedł mróz. Byłoby grzechem nie wykorzystać tak pięknej pogody kontemplowanie leśnych ścieżek, niszczonych ostatnio z ogromnym uporem przez drwali. Dziś z Jarasem uprawialiśmy mój ulubiony rodzaj kolarstwa. Zaowocuje nam ta przejażdżka poprawą techniki, miejmy nadzieję że nie zapaleniem płuc. Endżoj de fotos. Awe!


Pobieżnie zimowo

Jak wieść gminna niesie, przyszła zima a z nią mróz (na szczęście przez małe M ;) ). Dziś już nie zniesłem kolejnego dnia bezczynności i postanowiłem wybrać się na najt bajking bez ekstim. Ku mojej uciesze zaczęły działać akurat dziś armatki śnieżna na najgłupszym stoku narciarskim w Myślęcinku. Śnieg z armatki jest śniegiem tępym, nie jeździ się po tym tak jak po naturalnym - cóż za szkoda. Nie omieszkałem wykonać zdjęcia, niestety ponownie komórką:
Zasadniczo rower na zdjęciu jest oparty na nowej ramie Redline D660 na której opieram projekt jednośladu uniwersalnego. Szerzej wrażenia opiszę przy okazji posiadania większej porcji wolnego czasu i grafomańskich chęci.

Pozdrawiam ciepło, na przekór porze roku, a co mi tam!

środa, 2 grudnia 2009

Bajk komunity

Czek dis ałt:
http://www.tiredolbelts.com/
Ju noł łot ajm tynking abałt :D

Szukaj na tym blogu